ZARZĄD OKRĘGOWY
Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów
Policyjnych w Słupsku
Jesteś tutaj Archiwum    /     ROLA I MIEJSCE STOWARZYSZENIA EMERYTÓW I RENCISTÓW POLICYJNYCH W SPOŁECZEŃSTWIE OBYWATELSKIM W 2017 ROKU    /     Tekst: Powiększ / Zmniejsz Drukuj stronę
Siedziba: Słupsk ul. Reymonta /komisariat Policji/ wejście od ulicy A.Mickiewicza, Tel.: 59-8480412, E-mail: emeryci.slupsk@hotmail.com

ROLA I MIEJSCE STOWARZYSZENIA EMERYTÓW I RENCISTÓW POLICYJNYCH W SPOŁECZEŃSTWIE OBYWATELSKIM W 2017 ROKU

ROLA I MIEJSCE STOWARZYSZENIA EMERYTÓW I RENCISTÓW POLICYJNYCH W SPOŁECZEŃSTWIE OBYWATELSKIM W 2017 ROKU

Wydarzenia w kraju i aktualna sytuacja społeczno-polityczna skłaniają do refleksji, nad rolą i miejscem naszej organizacji we współczesnej rzeczywistości. Zgodnie z celami statutowymi Stowarzyszenie ma stać na straży interesów naszego środowiska. I to nie tylko chodzi o poziom życia naszych członków, ale także o wartości wyższego rzędu jak honor, godność i szacunek władz wobec seniora policyjnego.

Każdy z nas odczuwa, że jesteśmy jako emeryci policyjni od kilku lat przedmiotem gry na ringu walki politycznej największych partii w kraju. Czy tego chcemy, czy nie chcemy, uczestniczymy jako karta przetargowa w wojnie polsko-polskiej, wpychani w partyjne ramiona polityków. A w grze są wysokie stawki: unicestwienie i śmierć.

Cofnę się do historii Polski XX wieku, której wstydliwie się nie nagłaśnia. Po odzyskaniu niepodległości rozpoczęła się ostra walka polityczna, częste spory i waśnie, w efekcie czego w w dniach 12-15 maja 1926 roku przewrót majowy przyniósł 379 śmiertelnych ofiar. Marszałek Józef Piłsudski wystąpił przeciwko konstytucyjnie wybranym władzom Prezydentowi Stanisławowi Wojciechowskiemu i Premierowi Wincentemu Witosowi. Ten fakt historyczny powinien uczyć i skłaniać do zadawania pytań typu: dlaczego odzyskanej wolności nie wykorzystano do budowania braterskich więzi międzyludzkich, dlaczego Polak strzelał do Polaka i dlaczego nie ma pomnika ofiar przewrotu majowego, a dlaczego są ulice imienia Piłsudskiego?

Następny fakt historyczny to lata czterdzieste i pięćdziesiąte tuż po wyzwoleniu kraju spod okupacji hitlerowskiej. Polska, która leczyła rany po pożodze wojennej znów stała się widownią bratobójczych walk. Mimo zakończenia II wojny światowej, społeczeństwo było świadkiem wojny domowej w której znów Polak mordował Polaka. Nie mnie osądzać uczestników tamtych walk, lecz zwracam uwagę na tragedię ludzi którzy brali w tym udział. Śmierć człowieka to najtragiczniejsza z wyobrażalnych tragedii ludzkich. My ludzie munduru wiemy to najlepiej z doświadczenia wielu lat służby.

Obecna sytuacja polityczna skłania do wyciągnięcia wniosków historycznych, a dotyczących emerytów służb mundurowych.

Czy preferowanie polityki historycznej wśród młodzieży, że Żołnierze Wyklęci to bohaterowie, a ci co z nimi walczyli to bandyci- to nie zaszczepianie nienawiści Polaka do Polaka?- Uważam, że to celowy zabieg socjotechniki w stosunku do młodzieży wobec munduru milicyjnego. Eksponowanie w mediach, że esbecy zabili małoletnią Inkę, bohatera Łupaszkę, torturowali i zamordowali księdza Popiełuszkę ma wytworzyć ostracyzm wobec funkcjonariuszy dawnego systemu. Sączy się jad nienawiści Polaka przeciwko Polakowi. Wytwarza się psychiczny opór wobec wszystkich którzy żyli, służyli w Polsce od 22 lipca 1944 do roku 1990. Stosuje się stereotypy, że wszyscy są winni, którzy służyli w formacjach zmilitaryzowanych. Ludzie najczęściej przyjmują uogólnienia stosowane przez obecne władze jako pewnik. Ostatnio kolejne ekipy w Polsce stosują zarządzanie poprzez konflikt. Dlatego musicie koleżanki i koledzy wiedzieć, że spustoszenia jakie władza robi w świadomości przeciętnego obywatela, pozwala jej na legitymizację podejmowanych działań w zakresie ograniczania świadczeń emerytalno-rentowych. Uderzanie nas – emerytów mundurowych- po kieszeni, przynosi wymierne korzyści wyborcze. Dla poparcia mojej tezy przytoczę fakt, że w marcu 2007 roku prezes PIS, a zarazem premier - Jarosław Kaczyński zlecił Przemysławowi Gosiewskiemu wnieść projekt obniżenia emerytur mundurowych do Sejmu. Przyczyną złożenia wniosku, było widmo utraty władzy. Jak wiadomo, celu PIS nie osiągnął, gdyż nie miał przewagi w Trybunale Konstytucyjnym, a Andrzej Rzepliński wyraził swoją dezaprobatę wobec projektowanych zmian. Natomiast Platforma Obywatelska po przejęciu władzy skutecznie rozprawiła się z naszymi „przywilejami”, a Andrzej Rzepliński już nie miał żadnych wątpliwości /teraz wiemy dlaczego/. Uchwalenie ustawy dezubekizacyjnej podniosło notowania Platformie Obywatelskiej. Także teraz Rządowi PIS po przyjęciu ustawy z dnia 16 grudnia 2016 , wzrosły notowania społecznego poparcia. Wytłumaczalne…..?

Nierówność w dostępie do dóbr, powoduje konflikt środowiskowy. W naszym środowisku także występują podziały na tych co stracą i tych których jeszcze ustawa nie obejmie. W 2016 roku przeciętna płaca policjanta wynosiła 4574 złote, w tym komendanta powiatowego 8549 zł a zastępcy 7775zł. Można przeliczyć jaki nam emerytom „starego portfela” stworzono dystans do emerytów przechodzących w stan spoczynku i teraz pobierających świadczenia. Poprzez skutki wspomnianej ustawy dystans jeszcze się powiększy.

Tylko, czy Stowarzyszenie ma w sobie tyle empatii, aby nie odwracać się plecami do pokrzywdzonych? Czy rządzący wewnętrznie nas nie poróżnią?

Stowarzyszenie deklarowało apolityczność. Czy nadal ono obowiązuje, skoro przymilają się do nas politycy Platformy Obywatelskiej, którzy zmniejszyli niektóre świadczenia emerytalne z przelicznika wysługi z 2,6 do 0,7 za każdy rok służby? Czyżby sympatia do naszego środowiska wynikała z zapotrzebowania politycznego?

Stąd moje pytanie o granice apolityczności.

Stowarzyszenie nie może ograniczać się w swojej działalności tylko do problematyki ustawy restrykcyjnej. Jest cała gama problemów organizacyjnych o znaczeniu priorytetowym, a do nich zaliczam:

- wzrost ilościowy,

- procesy integracyjne na poszczególnych szczeblach organizacyjnych,

- zmodyfikowanie współpracy z NSZZ Policjantów, korzystając z sytuacji zmian personalnych w obu strukturach: Antoniego Dudy i Rafała Jankowskiego,

- nawiązanie kontaktu i zaktualizowanie porozumień z Komendantem Głównym Policji,

- dążenie do zracjonalizowania stosunków z kierownictwem MSWiA i ich ocieplenia poprzez:

a) uczestnictwo w Forum Dialogu Społecznego, lub innych działaniach na rzecz porządku publicznego; wykazywać, że nie jesteśmy przeciwnikami, a możemy być partnerami w ramach społeczeństwa obywatelskiego,

b) wykazywaniu inicjatywy chęci współpracy z kierownictwem resortu spraw wewnętrznych na wybranych odcinkach naszych zadań statutowych,

c) wystąpienie z inicjatywą wywiadu ministra na łamach Biuletynu Informacyjnego, co może być wstępem do poprawy dotychczasowych wzajemnie chłodnych relacji,

- reaktywować kontakty międzynarodowe, które mogą być pomocne w poparciu naszych inicjatyw ochrony interesów naszych emerytów w sporach na arenie międzynarodowej,

- wykorzystać naszych działaczy, którzy zaangażowani są w politykę senioralną

/np. Mieczysława Skowrona-członka Zarządu Głównego/,

- powrócić do koncepcji Rady Konsultacyjnej jako ciała doradczego Prezesa Zarządu Głównego, celem wypracowania optymalnych warunków uatrakcyjnienia członkostwa w Stowarzyszeniu,

- przeanalizować zaniechane koncepcje ożywienia współzawodnictwa,

- rozważyć możliwość „zinwentaryzowania biedy” w naszym środowisku i ponowić opracowanie naszych ekspertów /Janusz Borowiński/ przy udziale kadry naukowej Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie,

- wyzwalać inicjatywę oddolną w zakresie zmian organizacyjnych Stowarzyszenia,

- wykorzystać Federację do zacieśnienia współpracy i współdziałania z emerytami pozostałych służb mundurowych.

 

Katalog spraw i problemów uważam za otwarty. Dyskusję otwieram poprzez moją wojewódzką organizację na posiedzeniu w Katowicach dnia 21 marca 2017r. Zachęcam do jej dalszego kontynuowania w pozostałych Zarządach Wojewódzkich i Zarządach Okręgowych w celu udzielenia pomocy prezesowi Zarządu Głównego  Antoniemu Dudzie.

 

Henryk Borowiński – honorowy prezes Zarządu Głównego  


Projekt i wykonanie: InforpolNET