ZARZĄD OKRĘGOWY
Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów
Policyjnych w Słupsku
Jesteś tutaj Archiwum    /     Ostatni milicjanci odejdą w tym tygodniu ze służby w policji?    /     Tekst: Powiększ / Zmniejsz Drukuj stronę
Siedziba: Słupsk ul. Reymonta /komisariat Policji/ wejście od ulicy A.Mickiewicza, Tel.: 59-8480412, E-mail: emeryci.slupsk@hotmail.com

Ostatni milicjanci odejdą w tym tygodniu ze służby w policji?

Do 25 lutego w policji ma nie być ani jednego funkcjonariusza ze stażem w PRL. Według policyjnych związkowców takie nieformalne zalecenie MSWiA miało zostać przekazane ustnie komendantom wojewódzkim.
Oficjalnie ani Komenda Główna Policji ani MSWiA nie potwierdzają takiej informacji. Ale z danych docierających do policyjnych związków zawodowych wynika, że byli milicjanci, którzy po 1990 r. zostali w służbie, masowo składają raporty o przejście na emeryturę. Nieliczni, którzy nie chcą się zgodzić, są informowani, że komendanci mogą wobec nich zastosować art. 41 Ustawy o Policji. Stanowi on, że policjanta można zwolnić w przypadku nabycia przez niego „prawa do emerytury z tytułu osiągnięcia 30 lat wysługi emerytalnej".
Większość obecnie pracujących byłych milicjantów jest na granicy tego okresu – zaczęli pracę w 1988 r. albo i później. Tych straszy się zwolnieniem z innego punktu tego samego artykułu Ustawy o Policji, mówiącego o „ważnym interesie służby". – Niedługo będę jedynym policjantem w Wielkopolsce, który zaczął pracę przed 1989 r. – mówi „Wyborczej” podinsp. Andrzej Szary, szef policyjnych związków w Poznaniu. Przed zwolnieniem chroni go ustawa o związkach zawodowych.
– Nie ma w tej sprawie polecenia na piśmie bo mogło by potem posłużyć w sądzie pracy, jako argument przy skargach na dyskryminację. Ale komendanci wojewódzcy i powiatowi i tak wiedzą co mają robić. Jedni są gorliwi i robią wszystko, by na 25-go zameldować ministrowi, że ich rejon jest „wolny od milicjantów i esbeków",. Opornych wzywają na rozmowy kadrowe w trybie administracyjnym. Inni załatwiają sprawy po ludzku, tłumaczą starszym kolegom, że nie ma sensu kopać się z koniem, załatwiają porządne odprawy i godne warunki odejścia. Na szczęście nasze środowisko jest solidarne. Panuje przekonanie, że tę władzę, jak każdą inna trzeba jakoś przetrwać – tłumaczy oficer z Komendy Głównej.
Zmuszenie do odejścia policjantów pracujących przed 1989. było jedną z głównych zapowiedzi szefów MSWiA Mariusza Błaszczaka i Jarosława Zielińskiego. 16 stycznia 2017 r. Zieliński w liście do policjantów i komendantów jednostek, z dumą ogłosił, że „Polską Policja kierują już tylko oficerowie, którzy rozpoczynali służbę w wolnej Polsce. Odsuwając od stanowisk kierowniczych tych, którzy u progu swojej kariery wstępowali do aparatu bezpieczeństwa PRL zerwaliśmy ostatecznie dotychczasowe personalne związki łączące współczesną Policję z tamtą epoką i jej postawami"- napisał Zieliński.
Gdy list się ukazał, ze stanowisk funkcyjnych odeszło ponad 400 oficerów. Jedynym kryterium oceny ich pracy było to, kiedy zaczynali służbę. „Przypomina to najgorsze czasy walki z urojonymi wrogami ludu z okresu rewolucji bolszewickiej i nie ma nic wspólnego z przepisami prawa ale również zasadami sprawiedliwości społecznej. Dzisiejszym 'wrogami ludu' są dla [ministra Zielińskiego] funkcjonariusze, których jedyna winą było wstąpienie do służby przed 1990 rokiem Tym samym Jarosław Zieliński udowadnia, że sam głęboko pozostaje w czasach, od których chce się odciąć"- napisała do „Wyborczej” grupa policjantów dotkniętych zwolnieniami „za służbę w PRL".
Nie wiadomo dokładnie ilu byłych milicjantów pracuje dziś w strukturach policji. W 2016 r. odliczając oficerów na stanowiskach kierowniczych było ich ok. 2800 (na 100 tysięczną formację) Do 25 lutego 2017 r. ma nie być ani jednego.

źródło: (skopiuj link i wklej do przeglądarki)


- http://wyborcza.pl/7,75398,21403322,ostatni-milicjanci-odejda-w-tym-tygodniu-ze-sluzby-w-policji.html#BoxGWImg

- http://www.nszzp.pl/aktualnoci/7437-2017-02-23-06-56-43


Projekt i wykonanie: InforpolNET